sobota, 8 października 2016

Od James'a CD. Rose

Kiedy dowiedziałem się, że Rose nie wróciła z patrolu martwiłem sie, bardzo. Znaliśmy sie odkąd dołączyłem do kolonii. Pomimo jej wieku byłem pod jej opieką i przyznam że tęsknię za tymi czasami. Jest dla mnie cenną przyjaciółką i oboje dbamy o siebie w tych ciężkich czasach.
Kiedy wróciłem z patrolu do kolonii usłyszałem że Harvey wraz z kompanem wróciła. Bez zastanowienia poszedłem się z nią spotkać.
Kiedy otworzyła drzwi była zdziwiona.
- Chcesz coś ? - spytała.  Coś wisiało w powietrzu.
- Co się stało ? - odpowiedziałem pytaniem.
- Nic poważnego. - odparła.  - Chcesz wejść ?
- Myślałem że nigdy nie spytasz. - uśmiechnąłem się i wszedłem zamykając za sobą drzwi. - Dobrze że wróciłaś cało, prawie. - dodałem spoglądając na jej lewe ramię.
- Wyliżę się, jak zawszę. - uśmiechnęła się sucho.
- Nie wymuszaj uśmiechu. - odparłem podchodząc do niej - Nie przy mnie. - szepnąłem zachowując surową minę.
- James.. - jęknęła zrezygnowana - Proszę Cię, daj mi dziś spokój.
- Nie. - nie zawahałem się z odpowiedzią. - Nie możesz być teraz sama. Dobrze to wiesz. Te leki to nie przelewki.
- Skąd.. ? - zdziwiła się
- Następnym razem chowaj leki jak słyszysz dzwonek do drzwi..
Rozejrzała się.
- Dlatego.. - unikała mojego wzroku, a ja dalej kontynuowałem - dlatego wróciłaś nad ranem, tak ?
Odpowiedziała mi cisza.
- Rose, czy ty zemdlałaś ?

<Rose? Zaczynami swoją historię :D >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

1. Proszę nie obrażać członków bloga.
2. Jeżeli należysz do bloga, proszę o podpisywanie się imieniem i nazwiskiem swojej postaci.
3. Wulgarne komentarze będą usuwane.